Michalinę i Marcina poznałam kilka miesięcy temu. Swoim spokojem i ciepłem od razu nas zauroczyli. I pamiętam, jak Marcin nie chciał sesji narzeczeńskiej, ale od słowa do słowa i dwa dni później witaliśmy wraz ze wschodzącym Słońcem dzień. To był wyjątkowy czas. Aura …

czytaj dalej